*5 lat
temu*
Wychowałam się przy dźwiękach wielkich legend muzyki rockowej i metalowej. W wieku piętnastu lat rodzice – wielcy fani Metallica'i zabrali mnie na koncert mało popularnego zespołu zespołu metalowego. W drodze do Hollywood mama cały czas opowiadała mi o tym zespole. Po dłuższym monologu się już wiedziałam o kogo chodzi. Black Veil Brides. Znałam skądś tą nazwę.
Wychowałam się przy dźwiękach wielkich legend muzyki rockowej i metalowej. W wieku piętnastu lat rodzice – wielcy fani Metallica'i zabrali mnie na koncert mało popularnego zespołu zespołu metalowego. W drodze do Hollywood mama cały czas opowiadała mi o tym zespole. Po dłuższym monologu się już wiedziałam o kogo chodzi. Black Veil Brides. Znałam skądś tą nazwę.
Niedługo potem
zasnęłam.
-Ginny!Obudź się! Jesteśmy na miejscu - obudził mnie głos mojej rodzicielki.
-Ginny!Obudź się! Jesteśmy na miejscu - obudził mnie głos mojej rodzicielki.
-Co? Już? Tak szybko?-
ze zdziwieniem popatrzyłam na ojca.
-Jesteśmy pod naszym hotelem – rzekł – wysiadaj.
-Jesteśmy pod naszym hotelem – rzekł – wysiadaj.
Gdy tylko weszłam do
swojego pokoju hotelowego otworzyłam drzwi balkonowe. Widok był
niesamowity.
Dałam się ponieść
wyobraźni, podziwiałam Hollywood. Nawet nie zauważyłam kiedy moja
mama weszła na balkon. Zeszłyśmy na dół i już przez wielkie
szklane drzwi zauważyłam tatę stojącego obok taksówki.
15 minut później
Serce przyśpieszyło
mi, gdy na wielkim ekranem przed stadionem zobaczyłam Andy'iego.
Do tej pory pojęcie –
ideał było mi obce. Gdy tylko ujrzałam wokalistę BVB zmienił się
mój świat. Chyba się zakochałam...
Przed wejściem jakiś facet kazał nam pokazać bilety.
Przed wejściem jakiś facet kazał nam pokazać bilety.
- Pierwszy rząd przed
sceną - rzekł sucho mężczyzna - idźcie z moim kolegą z nim bez
problemu dostaniecie się tam.
Koncert się zaczął.
Nie wiadomo skąd znałam teksty i rytmy piosenek. Wokalista zszedł
do ludzi przed sceną. Podszedł również do mnie.
- Mam nadzieję, że zaśpiewasz ze mną następna piosenkę, ślicznotko- powiedział z uśmiechem .
- Mam nadzieję, że zaśpiewasz ze mną następna piosenkę, ślicznotko- powiedział z uśmiechem .
Zerknęłam
porozumiewawczo na rodziców, tak jakby prosząc ich o zgodę.
Uśmiechnęli się tylko. Więcej nie zdążyłam zauważyć bo
pociągnął mnie za rękę z taką siłą, że wpadłam w jego
ramiona. Popatrzył mi w oczy, a przez moje ciało przeszedł
przyjemny dreszcz. Jego spojrzenie było zniewalające.
Teraz byłam już
pewna... Zakochałam się. Chyba mam problem...

Fajne :D
OdpowiedzUsuńświetny!
OdpowiedzUsuńsuper <3 ~Weronika ;*
OdpowiedzUsuń