czwartek, 3 lipca 2014

prolog

*5 lat temu*

Wychowałam się przy dźwiękach wielkich legend muzyki rockowej i metalowej. W wieku piętnastu lat rodzice – wielcy fani Metallica'i zabrali mnie na koncert mało popularnego zespołu zespołu metalowego. W drodze do Hollywood mama cały czas opowiadała mi o tym zespole. Po dłuższym monologu się już wiedziałam o kogo chodzi. Black Veil Brides. Znałam skądś tą nazwę.
Niedługo potem zasnęłam.
-Ginny!Obudź się! Jesteśmy na miejscu - obudził mnie głos mojej rodzicielki.
-Co? Już? Tak szybko?- ze zdziwieniem popatrzyłam na ojca.
-Jesteśmy pod naszym hotelem – rzekł – wysiadaj.
Gdy tylko weszłam do swojego pokoju hotelowego otworzyłam drzwi balkonowe. Widok był niesamowity.
Dałam się ponieść wyobraźni, podziwiałam Hollywood. Nawet nie zauważyłam kiedy moja mama weszła na balkon. Zeszłyśmy na dół i już przez wielkie szklane drzwi zauważyłam tatę stojącego obok taksówki.

15 minut później

Serce przyśpieszyło mi, gdy na wielkim ekranem przed stadionem zobaczyłam Andy'iego.
Do tej pory pojęcie – ideał było mi obce. Gdy tylko ujrzałam wokalistę BVB zmienił się mój świat. Chyba się zakochałam...

Przed wejściem jakiś facet kazał nam pokazać bilety.
- Pierwszy rząd przed sceną - rzekł sucho mężczyzna - idźcie z moim kolegą z nim bez problemu dostaniecie się tam.




Koncert się zaczął. Nie wiadomo skąd znałam teksty i rytmy piosenek. Wokalista zszedł do ludzi przed sceną. Podszedł również do mnie.
- Mam nadzieję, że zaśpiewasz ze mną następna piosenkę, ślicznotko- powiedział z uśmiechem .
Zerknęłam porozumiewawczo na rodziców, tak jakby prosząc ich o zgodę. Uśmiechnęli się tylko. Więcej nie zdążyłam zauważyć bo pociągnął mnie za rękę z taką siłą, że wpadłam w jego ramiona. Popatrzył mi w oczy, a przez moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz. Jego spojrzenie było zniewalające.
Teraz byłam już pewna... Zakochałam się. Chyba mam problem...


3 komentarze: